I tak wędrując po ulicach Gdyni, idąc w prawo, w lewo, w stronę Sopotu, czy też w stronę portu... robię zdjęcia. Bo nie umiem nie robić. Niektóre zupełnie przypadkowe, inne bardziej przemyślane, niektóre ładniejsze, inne to knoty... i sobie myślę, że piękną rzeczą jest tak włóczyć się po Gdyni. Mieście, które z morzem stanowi jedność.Mieście, w którym czuć zapach morza, słychać syreny okrętowe, w którym odnaleźć można zaginione w codzienności marzenia, w którym można odnaleźć siebie.


Powrót do poprzedniej strony

Powrót do strony głownej

Menu

O Półwyspie Helskim
Morze Bałtyckie
Perły naszej floty
Herby miast nadmorskich
Legendy
Alfabet Morse'a
O Trójmieście
O Kołobrzegu
Łeba i okolice
Latarnie morskie
Dla żeglarzy
Mierzeja Wiślana
Wybrzeże zachodnie
Ciekawostki
Człowiek Morza
Opowiadania
Kącik multimedialny
Pogoda
Banner