Walka o Wybrzeże, początek szwedzkiego "potopu"...


Siedemnasty wiek minął pod znakiem szwedzkiego najazdu na Pomorze. Z racji swojego położenia, Pomorze Gdańskie zostało zaatakowane jako pierwsze. Szwedzi mieli wówczas wyjątkowego władcę - Gustawa Adolfa.Wybrał on bezbłędnie moment uderzenia na polskie ziemie.
Na początku lipca 1626 roku Szwedzi zajęli Piławę, szybko nadciągnęli nad Wisłę, zajmując po drodze frombork, Braniewo i Tolkmicko.15 sierpnia padł Elbląg, 3 trzy dni później Malbork. po przeprawie przez Wisłę, zajęty szybko został Tczew, Gniew. Oparł im się jedynie Gdańsk. Szwedzi rozpoczęli blokade morską portu gdańskiego i przygotowywali się do oblężenia. Tymczasem w mieście uzbrojono milicje miejską, zaciągnięto 5000 żołnierzy i ukończono fortyfikacje.Przerwano tamy i zalano Żuławy by opóźnić dotarcie wroga. Wysłano gońców po pomoc aż do Torunia. Polska nie spodziewała się najazdu z północy.Zgromadzone na początku września siły miały przstąpić do kontrofensywy. Celem działania miało być odblokowanie Gdańska i sprowokowanie Szwedów do otwartej bitwy. Do bitwy udało się doprowadzić i miała ona miejsce pod Gniewem. Okazało się że jazda polska nie była w stanie sprostac świetnie zorganizowanej i wyszkolonej armii szwedzkiej. Król szwedzki zastosował taktyke polegająca na zwielokrotnieniu siły ognia piechoty i artylerii polowej, oraz na bezpośrednim wspieraniu jazdy, przez ustawionych razem za nią muszkieterów. W ten sposób Szwedzi zdobyli wielkie tereny Rzeczypospolitej. Zdobyte miasta musiały płacić daniny, podatkami zarzucono też pomorskich chłopów. Gustaw Adolf nie pozwalał na łupienie i grabieże, każdy miał otrzymywać należny mu żołd i właściwe kwatery. Dbał o dyscyplinę i obyczajność.
Rzeczpospolita była poważnie zagrożona. Sejm uchwalił zebranie pieniędzy na potrzeby wojny, lecz trudno było to w praktyce zrealizować. Na tle całego kraju korzystnie wyróżniał się Gdańsk. rozbudowano opartą na najnowocześniejszych rozwiązaniach fortyfikację bastionową. Dzięki temu rozwiązaniu miasto miało miec możliwośc przetrwania nawet kilkuletniego oblężenia. Wielkie zasługi przypisać należy hetmanowi koronnemu Stanisławowi Koniecpolskiemu, który bardzo się przyczynił do rozbudowy floty polskiej i usprawnienia działan wojennych.Prowadził on wojne pozycyjną, opartą na systemach rozbudowanych fortyfikacji, jak również podjazdową, polegająca na niszczeniu przeciwnika poprzez wielokrotne wypady, przerywanie jego linii komunikacyjnych i zaopatrzeniowych.Przy tym konsekwentnie unikał otwartych bitew.
Tymczasem pod wodzą pułkownikówTeuffla i Steiffa podążała ku Polsce armia z okolic Rostocku, Bremy i Hamburga. Na ich spotkanie wyruszły hetman Koniecpolski.Na wieść o tym Szwedzi cofnęli się za dolinę Słupi, oszańcowali się w Hamersztynie. Koniecpolski bojąc się by wróg nie zajął Człuchowa lub Chojnic pognał ku Czarnemu. 12 kwietnia rozgonił straż szwedzką a następnego dnia rozpoczął otwartą walkę. Dwa dni później wojska szwedzkie poddały się.17 maja spostrzeżono 12 okrętów szwedzkich zmierzających do Gdańska. Następnego dnia doszły wieści o zbliżających się 24 jednostkach wroga od strony Łeby. Trzy okręty królweskie bezskutecznie starały się zatrzymać flotę szwedzką. Sam Gustaw Adolf zawinął wtedy do Piławy. Swego admirała Karola Gillenhjelma posłał na redę Gdańska, sam zaś dowodził piechotą. Rozpoczęły się walki o ujście Wisły i twierdzę w Braniewie. Wojska szwedzkie stacjonujące pod Tczewem ruszyły na Grudziądz i Ornetę. Król szwedzki postanowił stoczyć z Polakami walną bitwę.W końcu lipca wziął do niewoli oddziały elektora, Jerzego Wilhelma.Zgromadził całą swa potęgę pod Tczewem. Polacy tymczasem założyli obóz wzdłuż wysokiego brzegu Motławy, pod Lubieszowem. Prawy brzeg rzeki był wówczas podmokły i niedostępny. Przejść można było tylko przez wąskie groble, co też Szwedzi uczynili zaskakując nasze wojska. Polski odwrót zatrzymał się w Rokitce, gdzie walczących zastała noc. Nie wiadomo jak potoczyłaby się walka gdyby Gustaw Adolf który osobiście kierował walkami nie został ranny. Gdy został trafiony w ramię Szwedzi wycofali się pod Tczew. Przystąpiono wtedy do rozmów, które się dłużyły i nie przynosiły efektów. Wojsko z nudów zaczęło pić i mnożyły się awantury i burdy. położono wreszcie kres rozmowom i królowie rozjechali się do domów. Ponad dwudziestotysięczna armia szwedzka miałą spędzić jesień i zimę na Pomorzu a marynarka blokowała polskie porty.
Koniecpolski nie chciał siedziec bezczynnie. Wiedział że polskie wojska które zimę miały przetrwać na polach znacznie by osłabło, podczas gdy Szwedzi mieli dogodne warunki w zdobytych zamkach. Hetman postanowił uderzyć na Szwedów od strony morza. Jesienią okręty nie mogły utrzymać się na morzu za sparwą silnych sztormów. Gdańsk był odcięty od morza a na wywóz czekało wiele towarów. Gdańskiego portu pilnowało 6 szwedzkich okrętów. Szansą dla Gdańska było przerwanie tej blokady. Starannie prygotowano okręty królewskie i 18 listopada 1627 roku uderzono na Szwedów. Rozpętała się straszna walka - BITWA POD OLIWĄ. Zakończyła się wielkim zwycięstwem polskiej floty, która tylko pozornie ustępowała szwedzkiej.
W następnym roku armia szwedzka opanowała Brodnicę a pod Górznem rozbiła oddziały polskie. Król szwedzki chciał wyniszczyć Polskę ekonomicznie. Pustoszył Pomorze i zablokował handel zamorski.
Wkrótce prybyły sprzymierzone z Polakami wojska Wallensteina.Pod naciskiem armii polskiej i austriackiej Szwedzi musieli się wycofać do Malborka. Podczas tego cofania się Koniecpolski zadał potężny cios wrogowi w bitwie pod Trzcianą, gdzie o mało nie pojmał króla szwedzkiego.
Polska była wyczerpana długotrwałym prowadzeniem wojen. Brakowało ludzi i pieniędzy by całkowicie przegonić Szwedów. Pod naciskiej dyplomacji francuskiej, holenderskiej i brandenburskiej, doszło do podpisania rozejmu w Altmarku w 1629 roku. Był on dla Polski niekorzystny, gdyż poza Puckiem, Gdańskiem, Królewcem i Libawą, inne porty pozostały w rękach Szwedów. Szwedzi zapewnili tez sobie prawo do pobierania 3,5% cła od gdańskiego handlu. Ponadto książę pruski za oddane w ręce szwedzkie Kłajpedę i Piławę, otrzymał Malbork, Sztum i Żuławy.Flote polską przejęli Szwedzi.
Pokój nie trwał długo. 26 lat po postanowieniach z Altmarku, Szwedzka potęga natarła na Pomorze zyskując miano potopu...

Jak kompletowano okręty polskiej floty...

W sierpniu 1587 roku, kiedy Zygmunt Waza został królem zobowiązał się do stworzenia mocnej i nowoczesnej floty na użytek Litwy i Królestwa Polskiego. Plany te nie zostały zrealizowane. 20 lat po koronacji, na sejmie znów zażądano by król dotrzymał swych obietnic. Zanim król powierzył budowę floty Szkotowi - Jakubowi Murray minęło wiele lat. w 1622 roku ukończył budowę pierwszego żaglowca o dwóch masztach. W 1623 roku, król przebywał w Gdańsku i z jego rozkazu skonfiskowano kilka obcych okrętów kupieckich.Zarządził pobór marynarzy i piechoty, i powołał dwóch komisarzy do pilnowania spraw morskich: Jana Wendta i Piotra Nilsona. Do budowy floty zgłosiło się wielu rzemieślników.
W ciągu 3 lat zbudowano w Pucku 6 okrętów wojennych, które miały zostać uzbrojone w Gdańsku. Kiedy stały nieuzbrojone w Latarni koło Gdańska Gustaw Adolf już zdobywał polskie porty. Na koniec 1626 roku stało już 7 polskich okrętów.Były to duże, trzymasztowe jednostki, z których każda miała po 20 dział.Na głownych masztach zawieszone były czerwone bandery ze zgiętą ręką trzymającą szablę. Miały one świadczyć, że okręty należą do polskiej floty. Załoga składała się z Niemców, Anglików, Duńczyków i Hiszpanów. Zaciągali się też Kaszubi.Admirałem floty królewskiej został Arend Dickman pochodzący z Fryzji.

Bitwa pod Oliwą...

Bitwę tę można zaliczyć do najwspanialszych morskich zwycięstw Przeczypospolitej. Bitwa została wygrana, ale cała wojna niestety nie. w mglisty niedzielny poranek 18 listopada 1627 roku, przyszedł długo oczekiwany rozkaz admirała Dickmana: gotować się do wyjścia w morze.
Pod osłoną mgły polska flota miała zaskoczyć Szwedów.Punktualnie o godzinie 8 rozległ się huk wystrzału który był sygnałem do wyjścia okrętów w morze. Na czele polskiej eskadry płynał jeden z największych i najlepiej uzbrojonych okrętów - "Król Dawid".Admirał Dickson miał pod sobą około 1500 marynarzy w tym 500 należało do piechoty morskiej. Okręty ustawiała się w szyku czołowym z umocnionym lewym skrzydłem. od tej strony spodziewano się wroga. W okolicach oliwy pojawił się pierwszy szwedzki okręt. "Św.Jerzy" otworzył ogień. W odpowiedzi "Tigern" uderzył w polski okręt. Następnie Polacy wpadli na pokład szwedzkiego okrętu i rozpętała się itna rzeź. Admirał szwedzki Stiernskjold został trzykrotnie ranny. Kazał trębaczowi grać sygnał poddania się, ten jednak został trafiony. wiceadmirał kazał innemu marynarzowi wysadzić okręt, lecz ten tez padł martwy. Władzę przejął kapitan Stouard i ponownie próbował wysadzić okręt.Bez skutku. Gdy polski marynarz zdobył szwedzką banderę, Szwedzi poddali się.
W trakcie tej walki drugi polski okręt "Panna Wodna" uniemożliwł Szwedom przedostanie się na pokład "Św. Jerzego". tylko dwóm szwedzkim okrętom - "Pelikanowi" i "Solenowi" udało się przyjść z pomocą dowódcy. Nastąpiła wymiana ognia z polskim "Królem Dawidem" Ostrzelany "Pelikan" wywiesił biała flagę i zaczął uciekać.
Do walki z "Solenem" przystąpił "Wodnik". Po kilku strzałach okręty szczepiły się a Szwedzi sugerując chęc poddania się uderzyli na Polaków. Pokonani Szwedzi utracili dwie bandery, zdążyli jednak wysadzić swój okręt w powietrze. Reszta uciekła.Polskie okręty wróciły do Gdańska w chwale, lecz ze znacznymi stratami. Zginęło 23 marynarzy, zginał admirał i kapitan.Zdobyto okręt z wyposazeniem i kasą pełną pieniędzy.

Polskie okręty

1 eskadra
Święty Jerzy (Sankt Georg) - galeon, 31 dział, 400t
Latający Jeleń (Fliegender Hirsch) - galeon, 20 dział, 300t
Panna Wodna - (Meerweib) - pinka, 12 dział, 160t
Czarny Kruk - fluita, 16 dział, 260t
Żółty Lew - pinka, 10 dział, 120t

2 eskadra
Wodnik (Meerman) - galeon, 17 dział, 200t
Król Dawid (König David) - galeon, 31 dział, 400t
Arka Noego - pinka, 16 dział, 180t
Biały Lew - fluita, 8 dział, 200t
Płomień (Feuerblase) - fluita, 18 dział, 240


"Święty Jerzy", "Rycerz Święty Jerzy" (Sankt Georg, Ritter Sankt Georg) - polski okręt wojenny - galeon, zbudowany w latach 1625-1627 w Pucku. "Święty Jerzy" był okrętem admiralskim polskiej floty. Dowodził nim wtedy admirał Arend Dickmann. Podczas bitwy "Święty Jerzy" zaatakował i dokonał abordażu szwedzkiego okrętu admiralskiego - galeonu "Tigern". Walka zakończyła się zdobyciem "Tigern", lecz admirał Dickmann poniósł smierć. "Święty Jerzy" w tej bitwie oddał też celną salwę do szwedzkiego galeonu "Pelikanen". Podczas ataku szwedzkich wojsk na polskie okręty u ujścia Wisły koło twierdzy Latarnia (Wisłoujście) z 5 na 6 lipca 1628 r., "Święty Jerzy" wszedł na mieliznę i został poważnie uszkodzony przez szwedzką artylerię polową. Nad ranem 6 lipca "Święty Jerzy" został opuszczony przez załogę i spłonął, kiedy reszta polskich okrętów wycofała się w górę rzeki. W czasie walki zginął nowy dowódca okrętu, kapitan Hieronim Teschke.

Dane
pojemność: 200 łasztów (ok. 400 ton)
długość kadłuba między stewami - ok. 32 m.
szerokość kadłuba - ok. 7,5 m.
załoga: 50 marynarzy i 100 żołnierzy piechoty morskiej
uzbrojenie: 31 dział różnych kalibrów.

"Latający Jeleń" - polski okręt wojenny - mały galeon, zakupiony w Kopenhadze w 1626 lub 1627 roku. W źródłach okręt ten występuje pod niemiecką nazwą Fliegender Hirsch, "Latający Jeleń" jest jej dosłownym spolszczeniem, ale spotyka się też tłumaczenie: "Biegnący Jeleń". "Latający Jeleń" wchodził w skład eskadry okrętów polskich, która wzięła udział w zwycięskiej bitwie z eskadrą szwedzką pod Oliwą 28 listopada 1627 r. Dowodził nim wtedy kapitan Ellert Appelman. 2 grudnia 1627 roku "Latający Jeleń" jako okręt admiralski wysłany został na rejs patrolowy, podczas którego natknął się koło Olandii na przeważajace siły szwedzkie i po stoczonej bitwie zatonął wraz z większością załogi i admirałem Hermanem Witte na pokładzie.

Dane
pojemność: 150 łasztów (ok. 300 ton)
długość kadłuba między stewami - ok. 25 m.
szerokość kadłuba - ok. 6,8 m.
załoga: 50 marynarzy i 80 żołnierzy piechoty morskiej
uzbrojenie: 20 dział różnych kalibrów

"Wodnik" (Meerman) - odznaczył się podczas zwycięskiej bitwy z eskadrą szwedzką pod Oliwą 28 listopada 1627 r. Dowodził nim wtedy kapitan Herman Witte, będący zarazem dowódcą artylerii okrętowej polskich okrętów ("Wodnik" pełnił wówczas funkcję okretu wiceadmiralskiego). Podczas bitwy "Wodnik" zaatakował i dokonał abordażu większego szwedzkiego galeonu "Solen". Po zaciekłej walce, kiedy polscy żołnierze uzyskali przewagę, szwedzka załoga "Solen" wysadziła okręt w powietrze, przy czym zginęło także 23 członków załogi "Wodnika" (dalszych 10 zginęło w toku wcześniejszego starcia). W 1628 roku "Wodnik" wraz z innymi polskimi okrętami został oddany przez króla Zygmunta III Wazę na służbę habsburskiej Ligii Katolickiej toczącej wojnę trzydziestoletnią. Polskie okręty, stacjonując w Wismarze walczyły z flotą duńską i szwedzką. 22 stycznia 1632 r. po kapitulacji Wismaru, polskie okręty zostały zdobyte przez Szwedów i wcielone do ich floty. W służbie szwedzkiej "Wodnik" otrzymał nazwę: "Meerman".

Dane
pojemność: 100 łasztów (ok. 200 ton)
długość kadłuba między stewami - ok. 25 m.
szerokość kadłuba - ok. 6,8 m.
załoga: 45-49 marynarzy i 80 żołnierzy piechoty morskiej
uzbrojenie: 17 dział różnych kalibrów (maksymalnie 6-funtowe).

"Król Dawid" (König David) - polski okręt wojenny - galeon, zbudowany w 1623 r. "Król Dawid" pod dowództwem kapitana Jakuba Murray'a uczestniczył w bitwie z eskadrą szwedzką pod Oliwą 28 listopada 1627 r., lecz nie odegrał w niej większej roli. Po bitwie, dowódcą okrętu został kapitan Grzegorz Fentross, który został również mianowany nowym admirałem polskiej floty, przez co "Król Dawid" stał się jej okrętem flagowym. Podczas ataku szwedzkich wojsk na polskie okręty u ujścia Wisły koło twierdzy Latarnia (Wisłoujście) z 5 na 6 lipca 1628 r., "Król Dawid" odniósł pewne uszkodzenia, a admirał Fentross zginął próbując dowodzić z szalupy broniącymi się okrętami. Okręt został następnie wycofany w górę rzeki. W 1628 roku "Król Dawid" wraz z innymi polskimi okrętami został oddany przez króla Zygmunta III Wazę na służbę habsburskiej Ligii Katolickiej toczącej wojnę trzydziestoletnią. Polskie okręty, stacjonując w Wismarze walczyły z flotą duńską i szwedzką. W listopadzie 1630 r., podczas akcji przeciwko szwedzkiemu konwojowi, "Król Dawid" ścigany przez okręty szwedzkie, został internowany przez lubeczan.

Dane
pojemność: 200 łasztów (ok. 400 ton)
długość kadłuba między stewami - ok. 34 m.
szerokość kadłuba - ok. 7,5 m.
załoga: 60 marynarzy i 100 żołnierzy piechoty morskiej
uzbrojenie: około 31 dział różnych kalibrów (najcięższe: jedno 22-funtowe i dwa 12-funtowe).


Szwedzkie okręty
Tigern - galeon, 22 działa, 320t (zdobyty)
Solen - galeon, 38 dział, 300t (zatopiony)
Pelikanen - galeon, 20 dział, 200t
Manem - galeon, 26 dział, 300t
Enhörningen - galeon, 18 dział, 240t
Papegojan - pinasa, 16 dział, 180t



Powrót do strony poprzedniej

Powrót do strony głownej

Menu

O Półwyspie Helskim
Morze Bałtyckie
Perły naszej floty
Herby miast nadmorskich
Legendy
Alfabet Morse'a
O Trójmieście
O Kołobrzegu
Łeba i okolice
Latarnie morskie
Dla żeglarzy
Mierzeja Wiślana
Wybrzeże zachodnie
Ciekawostki
Człowiek Morza
Opowiadania
Kącik multimedialny
Pogoda
Banner